środa, 8 sierpnia 2012

Rozdział 5


 Nr pięć trochę wcześniej, ale jakoś nudzi mi się ;d

 Szybkim krokiem szłam w kierunku dojo. Gdy tam weszłam był tylko Anderson.
  - Hej, Kim – zaczął. – Wzięłaś to wszystko co wczoraj pakowałaś? – spytał po spojrzeniu na moje walizki.
  - Tak – uśmiechnęłam się. – A ty?
  - Jasne, masz bardzo dobry gust.
  - Hej, Jack – powiedziały jednocześnie Tina, Dana i Megan, które właśnie weszły i miały ze sobą po cztery walizki.
  - Wow. Tyle będzie wam potrzebne? – Jack zachichotał pod nosem.
 W tym samym momencie do dojo wszedł Rudy.
  - Witam. Ile tu walizek…
  - Okey, musimy już iść – wtrącił Jack i wziął mnie za rękę. Po drodze dogonili nas jeszcze Jerry, Milton i Eddie, a panna Williamson i koleżanki szły przed nami. One na lekcje się nie spóźniły, a my za to tak:
  - No, no. Anderson, Crawford, Martinez, Joens i Krupnick…
  - Tak? – powiedzieliśmy chórem.
  - Macie szczęście, że nie mogę was uziemić – cała klasa popatrzyła na nas pytająco.
  - Ja za to nie muszę siedzieć dzisiaj w kozie – powiedział triumfalnie Jack.
  - Hmm… Mamy fart, że lecimy akurat dzisiaj – powiedziałam z chytrym uśmieszkiem.
  - Eh, muszę wam jeszcze rozdać świadectwa – rzucił nauczyciel. Nikt z klasy nie wiedział o co mu może chodzić.
  - Jakie świadectwa? – spytała Grace.
  - Ja, Jack, Eddie, Milton, Jerry, - przerwałam na chwilę, bo nie mogło mi to przejść przez gardło – Tina, Dana i Megan lecimy na miesiąc do Paryża – na te słowa zapadła chwilowa cisza, ale sekundę potem słychać było krzyki typu „Też chcę!”. Anderson wyjaśnił, że tylko uczniowie dojo Bobby’ego Wasabiego mogą pojechać.
  - To czemu Tina jedzie? – Grace nadal była w lekkim szoku.
  - Bo się zapisały – te słowa też tak łatwo mi nie przeszły.
 Nauczyciel rozdał nam świadectwa i resztę lekcji spędziliśmy na opowiadaniu o wycieczce.
 Gdy zadzwonił ostatni dzwonek wystrzeliliśmy ze szkoły jak oparzeni. Jednak nie biegliśmy do dojo. My tam prawie lecieliśmy! Byliśmy tam w przeciągu kilku minut. Jeszcze chwilę poczekaliśmy na tamte trzy i ruszyliśmy na lotnisko. Eddie, Jerry i Milton siedzieli razem. Tina, Dana i Megan siedziały razem, ja i Jack siedzieliśmy razem. On siedział w środkowym miejscu, a ja na tym od okna, a jedno miejsce było wolne,  więc na chwilę mieliśmy wizytę panny Williamson. Jednak szybko wróciła do koleżanek, bo była przez nas ignorowana. Od północy do ok. trzeciej nad ranem spałam przytulona do Jack’a.
  - Śpiąca królewno, już drugi raz na mnie śpisz, pobudka – szturchnął mnie lekko i się obudziłam.
  - Co? – byłam zdezorientowana. – Już wylądowaliśmy?
  - Nie, ale kazałaś się obudzić 0,5h przed wylądowaniem.
  - Aha, - uśmiechnęłam się do niego – dziękuję.
 Przez te ostatnie minuty lotu siedziałam do niego przytulona. Już po raz kolejny miałam zasypiać, ale podchodziliśmy do lądowania.
 Wysiedliśmy z samolotu, była 3:45, od razu pojechaliśmy do hotelu. Pokoje były dwuosobowe, niestety musiałam być z Tiną. Jack był z Jerrym, Eddie z Miltonem, Dana z Megan, a Rudy z Bobbym. Mimo okropnej współlokatorki pokoje były super. Dwie oddzielne sypialnie, łazienka i taka jakby kuchnia, bo była tam tylko lodówka, mikrofalówka, kilka półek. Na parterze była stołówka, a my mieszkaliśmy na drugim piętrze. Od razu położyliśmy się spać. Nie wiem dlaczego, ale nie mogłam spać, to chyba z powodu tego, że Tina straasznie chrapie i słychać ją przez ścianę! Postanowiłam się przejść. Była już 5:30 i wszystkie stragany zaczynały się rozkręcać. Przebrałam się, wzięłam do torebki aparat i portfel i poszłam w kierunku Wierzy Eiffla. Nie zgadniecie kogo tam spotkałam… Jack’a!
  - Hej, Kim? – zdziwił się na mój widok – Co ty tu?
  - Nie mogłam spać. Chrapanie Tiny słychać przez ścianę – uśmiechnęłam się.
  - Współczuję, ale Jerry też nie jest lepszy – oboje parsknęliśmy śmiechem.
  - Idziemy się przejść? – spytałam.
  - Jasne, chodź – poszliśmy.
 Gdy doszliśmy pod samą Wierzę Eiffla nagle stanęłam:
  - Jack?
  - Tak? O co chodzi?
  - Wtedy, w niedzielę gdy moja mama mnie zawołała to chciałeś mi coś powiedzieć. Powiedz teraz?
  - Okey, - uśmiechnął się lekko – Kim, wiem, że przez czas traktowałem dziewczyny jak zabawki. To tylko dlatego, że bałem się to powiedzieć. Gdy z którąś z nich zrywałem, obiecywałem sobie, że wreszcie to powiem. Jednak za każdym razem tchórzyłem i wchodziłem w kolejny bezsensowny związek, no i… - przerwał.
  - Powiedz – uśmiechnęłam lekko i wzięłam go za rękę.
  - Kim, to zabrzmi bardzo dziecinnie, ale zakochałem się w tobie. Zostaniesz moją dziewczyną? Obiecuję, że nie będę cię traktował jak zabawkę i…
 W tym momencie rzuciłam mu się na szyję:
   - Tak, tak i jeszcze raz tak! – krzyknęłam.
 Pocałowaliśmy się, to było niesamowite. Nie myślałam, że to kiedyś nastąpi. Pochodziliśmy jeszcze trochę, ale gdy wybiła 7:00 postanowiliśmy już wracać. Wszyscy chyba jeszcze spali, Tina na pewno, strasznie chrapała, Heh. Wzięłam laptopa i włączyłam GG. Dostępna była tylko jedna osoba… Jack. Napisałam do niego:
JA: Hej, nie śpisz? :*
JACK: Hej ;* Nie, Jerry za bardzo chrapie ;D
JA: Tak samo Tina. Przez ściany słychać!
JACK: Okey, obudził się. Całe szczęście : ]
JA: Farciaż :)
JACK: Poszedł do Miltona i Eddiego. Wpadniesz? ;*
JA: Jasne, już idę! ; )
 Weszłam do ich pokoju, a potem do jego sypialni. Jednak Jerry po chwili wrócił i wszedł do Jack’a.
  - Hej, amigos!
  - Jerry – uśmiechnęliśmy się.
  - Wy to? – zdziwił się, bo zobaczył, że Anderson mnie obejmuje.
  - Tak, tak – odpowiedzieliśmy.
  - Whooo! Idziemy to odłosić, wszyscy już wstali i są na stołówce.
  - Gdzie Bobby i Rudy? – spytałam po przyjściu tam.
  - Zapewne śpią – odparł Milton.
  - Oj tam, nieważne – przerwał Martinez. – Mam mega-newsa! Jack i Kim nareszcie są PARĄ!! – zakomunikował.
 Eddie i Milton od razu wstali ze swoich miejsc, żeby nam pogratulować. Megan uśmiechnęła się pod nosem, a Tina i Dana nie były za bardzo szczęśliwe. Obie wyszły ze stołówki, ale po drodze Williamson szepnęła mi do ucha:
  - Zapłacisz mi za to Crawford, zapłacisz…



No i jest kolejny .  Jeżeli komuś podoba się takie coś romantyczne to będzie miał szczęście przez kilka kolejnych rozdziałów, ale jeśli komuś to się nie podoba to za te kilka rozdziałów będzie szczęśliwy ;P

Tak w ogóle to czy ktoś wie, co się stało z blogiem JeRRego? Jak ostatnio na niego weszłam to pisało, że jest usunięty, co jest?

Jeszcze jedna sprawa: reklama bloga http://aparatka-kickinit-love-story.blogspot.com naprawdę fajny blog ;)

Nowy rozdział w weekend, albo piątek!



A właśnie jeszcze została jedna sprawa - mój mowy blog. Post w... następnym tygodniu? Albo wtedy, albo z kolejnym rozdziałem ;) 

17 komentarzy:

  1. Świetnie! Z tą W Wierzą Eiffla, super! Umnie też jest nowy, ale nie tak wesoły...

    OdpowiedzUsuń
  2. Jack i Kim parą- Yessss!!!!
    Świetny rozdział!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bosko, dzięki za reklamę. <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Super ! <3
    Ten rozdział bardzo mi się podobał, jak i poprzednie ;)
    Mam tylko jedną uwagę.
    Jack i Kim za szybko się pocałowali, ale to nie moje opowiadanie tylko Twoje, więc uważam, że i tak wyszło zajefajnie :*
    Gratulacje super rozdziału ;)
    Nie mogę doczekać się następnego <3
    Pisz szybko ;D
    heh :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapraszam na nową notkę : ) http://diary-justysia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkie rozdziały opowiadań są bardzo ciekawe. Czekam z niecierpliwością na kolejne.
    Pozdrawiam ; * http://diary-justysia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Pewnie to ci już wychodzi bokiem, ale u mnie nowy...

    OdpowiedzUsuń
  8. Twój blog został dodany do kolejki Nassarozy na Nagannie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Skoro tak ładnie mnie prosiłaś to u mnie nowy....

    OdpowiedzUsuń
  10. hej. nom super masz ten rozdział. chyba najlepszy
    ^^ luknij do mnie. mam nadzieję, że skomentujesz^^
    http://hanusss.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny rozdział jak zwykle ;) <3 <3 CZEKAM NA KOLEJNE !! :*


    Mam pytanie : kojarzy ktoś bloga , gdzie Jack ma siostrę Selenę ?? :O fajny blog ale nie mam pojęcia gdzie go szukać jeżeli macie link to podajcie proszę :) Z góry dzięki ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sorka ;) już nie ważne , bo znalazłam ale został usunięty :( tak samo jak blog JeRRego/Mateusza ;/

      Usuń
  12. Nowy blog, nowe opowiadanie:) Zapraszam http://kickinit-story.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedy kolejny, bo ten jest po prostu świetny!?

    OdpowiedzUsuń
  14. Już nie lubie tej Tiny .!! :D Superr blog :***

    OdpowiedzUsuń
  15. Magazine cover - Students will choose a magazine,
    then study past cover photos for inspiration. But what if you could get better grades with less
    study time. The best dance school in Boulder can provide a comprehensive
    lesson on basic dance steps and movements.



    Feel free to surf to my site professional photography schools

    OdpowiedzUsuń

Komentować ♥