sobota, 1 września 2012

Rozdział 17

Przepraszam, że tak późno... ;/ 

 Ubierałam się na spotkanie z Grace. Założyłam szarą bokserkę z kotem w okularach, czarne dżinsowe szorty i białe sandały na lekkiej koturnie. Zrobiłam sobie francuski warkocz, wzięłam kopertówkę, portfel, telefon i byłam gotowa.
 Gdy przyszłam do kawiarni dziewczyna już na mnie czekała.
  - Spóźniłam się? - zdziwiło jej szybkie przyjście, bo zawsze to ja musiałam na nią czekać.
  - Nie, nie - zaprzeczyła. - To ja jestem wcześniej.
  - Chyba, że tak - uśmiechnęłam się i zajęłam miejsce przy stoliku.
  - Teraz opowiadaj ze szczegółami całą wycieczkę do Paryża! - wypaliła od razu.
  - Że niby jaką? - spytałam zdziwiona. Całą?
  - Nie, no dobra - poprawiła. - Tylko to o tobie i panu Andersonie.
  - Okey - westchnęłam i zaczęłam opowiadać.
 Gdy skończyłam grace była jakaś dziwna.
  - Co ona ci zrobiła?! - spytałam groźnym tonem.
  - Spokojnie, Grace. Było minęło, nie?
  - Masz rację, jesteście razem i to najważniejsze - znowu się uśmiechnęła.
  - Twoja kolej - odparłam.
  - Hę? - nie wiedziała o co mi chodzi.
  - Ty i Mike - oznajmiłam.
  - Okey. Nasza pierwsza randka była w pierwszym dniu wakacji. Coś zaiskrzyło, a potem było już tylko lepiej. Więcej randek i samo jakoś wyszło - zarumieniła się lekko.
  - Jesteś pewna, że to wypali? - spytałam niepewnie.
  - Oczywiście - uśmiechnęła się. - A ty i Jack? Przecież to podrywacz i łamacz serc!
  - Ja mu wierzę - powiedziałam spokojnie.
  - Skoro tak mówisz - westchnęła.
  - Oprócz Mike'a to co się jeszcze u ciebie działo? - spytałam.
  - Same nudy - odrzekła. - Może byśmy zrobiły w tym tygodniu piżama party u mnie, albo u ciebie, hę?
  - Dałoby w następnym tygodniu?
  - Pewnie, ale czemu nie w tym?
  - No, bo teraz jadę na biwak z resztą z dojo - wyjaśniłam.
  - Tina, Dana i Megan? Współczuję...
  - Meg jest w porządku, zaprzyjaźniłyśmy się, a te dwie to da się zignorować.
  - To dobre chociaż to - uśmiechnęła się. - Kiedy wracacie?
  - Jedziemy w poniedziałek rano, a wracamy w piątek. Imprezka w następny poniedziałek?
  - Spuer! W weekend sobie odpoczniesz, a potem impreza w moim nowym, wielkim namiocie!
  - Już się boję tego poniedziałku - roześmiałam się.
  - I dobrze! - odparła Grece wziąłwszy łyk kawy - Dzisiaj sobota, co nie?
  - Tak, a co?
  - Tą imprezkę trzeba zrobić z pompą, ale tylko dziewczyny. Na chłopaków moja mama się nie zgodzi!
  - Dziwiłabym się gdyby się zgodziła - uśmiechnęłam się.
  - Zaprosimy osiem dziewczyn, z nami będzie dziesięć - zakomunikowała dziewczyna.
  - Czyli kogo? - spytałam.
  - Ja, ty, Donna, Emily, Bree, Carly, Megan, Vanessa, Chloe i Nina!
  - Super - uśmiechnęłam się. - Jak ich zaprosimy?
  - Pomyślałam o chodzeniu od domu do domu i rozdawaniu ulotek, które byśmy zrobiły.
  - Wszystko świetnie, tylko czy twoja mama się zgodzi? - spytałam.
  - Zaraz do niej zadzwonię - oznajmiła i wybrała numer.
 Gdy pani Knight odebrała dziewczyna włączyła głośnik.
   - Hej, mamuś !
  - Cześć, Grace.
  - Mogę cię o coś poprosić?
  - Jasne, a o co chodzi?
  - Mogę zaprosić koleżanki do namiotu w następny poniedziałek? Będzie nas dziesięć i sama wszystkim się zajmę!
  - Okey, dobra.
  - Dzięki, kocham cię!
  - Ja ciebie też, córeczko.
 Dziewczyna się rozłączyła i uśmiechnęła.
  - Łatwo poszło - przyznała.
  - Teraz ulotki? - spytałam.
  - Tak, chodźmy do mnie!
 Po drodze zahaczyłyśmy jeszcze o papierniczy do kolorowy papier i flamastry. Poszłyśmy do jej pokoju i zaczęłyśmy tworzyć. Zrobiłyśmy osiem ulotek w różnych kolorach.
  - Co myślisz? - spytała Grace.
  - Całkiem, całkiem - odparłam.
  - Postarałyśmy się - stwierdziła.
  - Idziemy je rozdać? - zaproponowałam.
  - Chodźmy!
 Pierwsza w kolejce była Nina. Na szczęście wszystkie mieszkamy dość blisko, więc w przeciągu kilku minut stałyśmy już pod jej domem. Otworzyła nam jej mama.
  - Dzień dobry, pani. Jest może Nina? - spytałam.
  - Tak, już ją wołam - powiedziała. - Nina, chodź na moment!
  - O co chodzi? - dziewczyna zbiegła po schodach.
  - Masz gości - odparła kobieta i wróciła do kuchni.
  - Hej, co tam? - zaczęła Nina.
  - Chciałybyśmy ci to dać - odrzekła Grace i wręczyła jej ulotkę.
  - Super, na pewno przyjdę - uśmiechnęła się.
  - W takim razie my już musimy iść zaprosić resztę - oznajmiłam. - Narka!
  - Pa !
 Potem były Chloe i Emily, ale wyjechały na obóz i wrócą w następny czwartek. Donna, Bree,Carly i Megan na pewno się pojawią. Nicols zdziwiła się, że ją zapraszamy, ale zgodziła się. Z naszej klasy nie będzie Tiny, Dany, Chloe i Emily. Osiem to i tak chyba wystarczająco dużo!
 Następnie poszłyśmy z powrotem do panny Knight omówić wszystko związane z imprezą. Zakupy zrobimy za tydzień. Postanowiłyśmy zrobić losy na "Prawda czy wyzwanie?". Dziecinne, ale ile przy tym zabawy! Playlista! Włączyłyśmy jej laptopa i wyszukałyśmy kilka fajnych piosenek. Przegrałyśmy na MP3, które gdzieś tam się położy. Chwilę jeszcze u niej pobyłam i postanowiłam się zwijać. Coś mi się wydaje, że końcówka wakacji będzie udana...


Koniec! Przepraszam. Miałam dodać wczoraj po powrocie, ale u mnie w pokoju jest remont i trudno mi jest korzystać z komputera, a nie mam laptopa. No cóż... Wiem, że ta scenka jest nudna, ale to takie wprowadzenie do następnych rozdziałów, nowych bohaterów i nowej akcji. Kiedyś Kattie zadała mi pytanie o gang z Paryża. Tak, pojawią się, ale ok. dwudziestego któregoś rozdziału, albo dopiero trzydziestego. O tak.. Rozdziałów będzie ponad trzydzieści, a ja nie zamierzam z tym blogiem tak szybko się żegnać... ! :) 

Jeszcze jest takie coś... SZKOŁA! ;/ Pierwsza klasa gimnazjum - tona nauki i nowych przedmiotów. Przynajmniej pociesza mnie to, że te same osoby będą w klasie, choć z niektórymi bym się najchętniej pożegnała ;/  Rozdziały w dniach szkolnych będą pojawiać się dwa, czasami trzy, albo cztery razy na tydzień. Wiem, że to mało, ale chyba mnie rozumiecie... ;/ Kolejne dwa rozdziały jutro! Jednak nie zrobić tak jak chciałam. Podczas naszej szkoły w opowiadaniu będą wakacje :) Tylko przed góra dwa tygodnie :)


 PZDR!






10 komentarzy:

  1. świetny < 3
    czekam na kolejny .

    nowy rozdział :
    http://kickinit-mojahistoria.blogspot.com/
    zapraszam < 3

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zwykle genialne :)
    Strasznie mnie ucieszyłaś wiadomością że będzie ponad trzydzieści rozdziałów :)
    Czekam na następny...

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny. Szkoda tylko że oni maja wakacje, a ja nie...;)

    OdpowiedzUsuń
  4. No! Przynajmniej ty jesteś normalna i nie rozstajesz się z blogiem ;D Naprawdę nie przeżyłabym, gdyby zabrakło twojego bloga. U mnie w roku szkolnym niestety tylko 2 lub 3 na tydzień :/ Więcej nie dam rady ;(

    OdpowiedzUsuń
  5. Superowy! Ja też bym nie wytrzymała bez ciebie i twojego bloga więc mam uciechę, że jeszcze tych rozdziałów pare napiszesz :) Już się nie doczekam następnego :D pzdr. Nat&Ew

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialny! Czekam na kolejny ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. o której będzie kolejny ;* jeżeli będzie dzisiaj ;d nie naciskam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. u mnie nowy ;) zapraszam! :D http://zkopyta-jack-kim.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. http://aparatka-kickinit-love-story.blogspot.com/ - Nowy. <3
    A co do rozdziału to wcale nie jest nudny !!

    OdpowiedzUsuń

Komentować ♥