poniedziałek, 10 września 2012

Rozdział 20

Z małym opóźnieniem ;D


 Jack poczekał przed moim namiotem, aż się przebiorę. Wyszłam w szarych legginsach 3/4, fioletowej bluzce z krótkim rękawem i białym długim sweterku na guziki.
  - Twoja bluza jest trochę  mokra - powiedziałam, kiedy mu ją dawałam.
  - Nic nie szkodzi - uśmiechnął się.
  - Na pewno?
  - Tak, spoko.
  - Przypadek. Akurat, zrobiła to specjalnie.
  - Chyba masz rację - odparł. - Tak w ogóle to chcesz jeszcze tam wracać?
  - Niezbyt. Ty idź, a ja tu zostanę - powiedziałam.
  - Bez ciebie nie idę - po raz kolejny się uśmiechnął.
 Weszliśmy do mojego namiotu. Pogadaliśmy chwilę i sobie poszedł. Było po północy, więc położyłam się spać.
 Następnego dnia szybko się obudziłam. Ubrałam w zieloną bokserkę z ananasem w okularach, dżinsowe spodenki i białe japonki z ćwiekami. Wyszłam z namiotu i poszłam nad wodę, każdy chyba jeszcze spał. Podeszłam bliżej, miałam dziwne uczucie, jakby ktoś za mną szedł. Popatrzyłam w dół i zobaczyłam czyjś cień. Chciałam się odwrócić, ale ktoś uderzył mnie w głowę. Po raz kolejny spadłam na ziemię i straciłam przytomność. Ocknęłam się leżąc na kolanach Jack'a.
  - Nareszcie - odetchnął z ulgą.
  - Co jest? - spytałam zdezorientowana.
  - Straciłaś przytomność i o co tyle krzyku? - burknęła Tina - Żyjesz, a szkoda.
  - Gdyby nie bolała mnie głowa to ty byś nie żyła - odparłam spokojnie.
  - Co ci się w ogóle stało? - wtrącił Rudy.
  - Nie wiem - przyznałam. - Poszłam nad wodę i ktoś mnie uderzył w głowę no i... Tyle.
  - Kto? - zdziwił się Milton.
  - Tina - rzuciła Dana. - To ONA!
  - Zamknij się - syknęła Williamson.
  - Sama się zamknij. Powiedziała mi kiedyś, że Kim ją popamięta i, że to się źle skończy, ale nie zrobiła tego co miała zrobić - krzyknęła dziewczyna.
  - No proszę, kto by pomyślał - rzucił ironicznie Jack.
  - A z resztą... Mam cię dość, Tina! - wrzasnęła Carter i szybko pobiegła do swojego namiotu.
  - Ty też już lepiej idź - Jerry zwrócił się do Williamson.
  - Oh, nienawidzę was wszystkich - wtrąciła i zrobiła to co jej dawna przyjaciółka.
  - Idę z nią pogadać - powiedziałam i dopiero teraz podniosłam głowę z kolan Anderson'a.
  - Z Tiną?! - zdziwili się wszyscy.
  - Taaa... Jasne - rzuciłam sarkasycznie. - Co wy?! Z Daną!
 Skierowałam kroki w stronę namiotu Carter. Weszłam i zobaczyłam dziewczynę leżącą na swoim śpiworze.
  - Dana? - zaczęłam nieśmiało.
  - Kim? - chyba się mnie nie spodziewała - Co ty tu...?
  - Chciałam pogadać - odrzekłam szybko.
  - Niby o czym?
  - O tym co zaszło wczoraj no i dzisiaj - wydukałam. - Jeszcze mam propozycję.
  - Pewnie chcesz wiedzieć dlaczego to zrobiłam - westchnęła.
  - No, trochę tak - uśmiechnęłam się przyjaźnie.
  - Dobra, powiem. Mam już dość Tiny! Ciągle tylko Jack, Jack i Jack, tak w kółko! Wszystkich rozstawia po kątach, zawsze musi być tak jak ona chce i nic więcej. Po prostu działa mi na nerwy! Kiedyś chciałam być taka jak ona, ale przejrzałam na oczy, a to co ci zrobiła to... Już po prostu nie wytrzymałam, ale uwierz. Planowała zrobić coś gorszego, jednak pozostała tylko przy tym - zakończyła. - Tak a propos to miałaś jeszcze jakąś propozycję.
  - No tak - przyznałam. - Zastanawiałam się czy nie miałabyś ochoty przyjść w poniedziałek na nocowanie u Grace. Wszystkie dziewczyny z klasy, no może oprócz Tiny. Co ty na to?
  - Miło mi, ale raczej nie - odrzekła. - Może jeszcze nie teraz, ale dzięki za zaproszenie.
  - Spoko - uśmiechnęłam się. - Tylko jakbyś chciała pogadać, albo coś to wiesz gdzie mnie znaleźć.
  - Okey, będę pamiętać - uśmiechnęła się.
  - Ja już spadam - powiedziałam. - Przyjdź za chwilę. Dzisiaj wieczorem żegnamy Czarne Smoki!
  - Dobra, przyjdę.
 Wyszłam z jej namiotu i skierowałam się w stronę stojącego nieopodal Jack'a.
  - Pogadałaś z Daną? - spytał.
  - Tak, ona też ma dosyć "świętej panny Williamson". Tych jej akcji i w ogóle.
  - Rozumiem ją całkowicie - odparł i obiął mnie ramieniem. - Co powiesz na skoki ze skał do wody?
  - Ty leć po chłopaków, a ja idę po Danę i te dwie od Ty'a, okey? - rzuciłam i pocałowałam go w policzek.
  - Tylko tyle? - uśmiechnął się. Przyciągnął mnie do siebie i wpił się w moje usta...

Finito! Wiem, że krótki, nudny, a do tego jest późno, ale uwierzcie... Moi nauczyciele nie należą do normalnych. Np: u polonistki nie można ziewać (dostajesz opierdol i pytanie co robiłaś w nocy [?]), na wychowaniu rodzinnym (WDŻR)  babka pytała kto z nas kiedykolwiek oglądał porno, no to... Żyć nie umierać ;/ Następny najwcześniej w środę, a najpóźniej w sobotę ;D

Apel do:
Zuzu z bloga http://my-story-kickin-it.bloog.pl: Napisz coś wreszcie, błagam!
Izki z bloga http://kimijack-historia-wedlog-izki.blogujaca.pl/: Odwieś bloga i napisz pierwszy rozdział na tym drugim!
Stylesowej . z bloga http://leolivia4ever.blogspot.com/: Napisz coś wreszcie!!

Jeszcze jedna sprawa to aknkieta! Większość z was (13) głosowało, żebym nie usuwała bloga swiat-chloe, więc tak też zrobię :D Do końca tygodnia pojawi się Rozdział czwarty: Pomysł, zapraszam!

Pzdr!


15 komentarzy:

  1. ja nie mam czasu, na serio....... jutro będzie pierwszy na nowym, a stary dwiesze za jakiś tydzień..... sorka! Karzdy mnie o to prosi! Ziewać? Chyba żartujesz? to już pani od przyrody jest milsza!

    OdpowiedzUsuń
  2. Awww :3 końcówka najsłodsza <3 Rozdział ogólnie cudowny <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialny <33 masz wielki talent ;333

    zapraszam do sb - http://zkopyta-jack-kim.blogspot.com/ - u mnie nowy ; **

    OdpowiedzUsuń
  4. Siema!!! Tak jakoś weny nie miałam. Ale może w przeciągu od dzisiaj do czwartku coś będzie.
    BIG, BIG, BIG, BIG, BIG, BIG, BIG, BIG, BIG, BIG, BIG, BIG, BIG, BIG, BIG, BIG, BIG, BIG, BIG, BIG, BIG, BIG, BIG, KISS
    Zuzu

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana, muszę się już na początku roku skupić na ocenach i zachowaniu. Bo jak w tamtym roku się wkurzyłam na jednego matoła z mojej klasy to tak mu wpierdzieliłam w mordę, że aż zafarbował podłogę w łazience dla chłopaków na czerwono. Oprócz tego miałam jedną pałę z majmy a jestem dosyć wzorową uczennicą. I dzisiaj na wlocie miałam dyktando z polskiego i się wyłożyłam na <> bo napisałam Saudyjska przez <>. Wyszło <>. No w każdym razie w zeszycie wyglądało to lepiej. Ale szkoła ma dobre strony też. Chodzę na kółko do tej babki (a moja klasa powiem Ci szczerze jej nienawidzi. Też należy do nienormalnych. W trzeciej klasie mieliśmy z nią zastępstwo a po lekcji zebraliśmy się na naradę i uznaliśmy, że na spacerze, który miał wtedy być będziemy szukać jej miotły i kapelusza. No wiesz czarownica XD XD XD) i obiecała nam, że kiedyś zrobimy zrzutkę na pizzę.
    BIG, BIG, BIG, BIG, BIG, BIG, BIG, BIG, BIG, BIG, KISS.
    :*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*
    Zuzu
    PS. Masz facebooka albo gg?

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepraszam ale założyłam bloga i bardzo chciałabym żebyście przeczytali chociasz 1 rozdział oto link:
    http://kick-czyli-kim-i-jack.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. super rozdział i w cale nie nudny :) już się nie doczekam następnego ;) odliczam dni i minuty :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super jak zawsze z resztą! Ale mam małe pytanko co z tym twoim drugim blogiem o Kickin' it. Napiszałabyś coś na nim, bo jestem ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tadam <33

    noowy ^^ - http://zkopyta-jack-kim.blogspot.com/ - wpadaj proszęęę ; **

    OdpowiedzUsuń
  10. Rozdzialy cudowne, świetnie! Pisz szybko nowy;0

    OdpowiedzUsuń
  11. MeGaAa ♥♥
    Kocham Twoje opkaaa : *
    Zapraszam na mój :
    http://kickin-it-love.blogspot.com/2012_08_01_archive.html

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie nowy <33 - http://zkopyta-jack-kim.blogspot.com/ wpadaj, proszęęę ;**

    OdpowiedzUsuń
  13. Witaj! Z góry bardzo przepraszam za spam, ale staram się znaleźć Oceniających i chętnych do zgłoszenia się do oceny. Powstała i ruszyła nowa ocenialnia, w której możesz sprawdzić swoje umiejętności. Gwarantujemy rzetelną opinię! Nie wierzysz? Odwiedź nas i sam/sama się o tym przekonaj! Pozdrawiam,
    [oceny-opowiadan.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie nowy rozdzialik;
    http://kick-czyli-kim-i-jack.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Komentować ♥