sobota, 6 października 2012

Rozdział 24 cz. 1

Przepraaaaszam ! ; (



31 sierpnia/rano 

 Dzisiaj niestety ostatni dzień wakacji. Koniec z wolnością, początek obowiązków i nauki, ale też odsiadki i wagary! To chyba jedyne zalety szkoły... No może oprócz wycieczek (;d). Dzisiaj też odbywa się w dojo impreza pożegnalna sierpnia organizowana przez nas. Tina o dziwo też pomagała, dotrzymała również słowa danego mi na biwaku. Rudy na szczęście zgodził się udostępnić dojo, tylko, żeby nie było tak jak kiedyś - Jerry w ścianie, a bezcenna katana ukradziona. Wtedy to była podróbka, ale teraz jest prawdziwa. Dla bezpieczeństwa ją schowamy, bo znowu będziemy musieli zniszczyć armatą ścianę u tego gostka xD.
 Od razu po obiedzie poszłam do dojo pomóc chłopakom w ustrojeniu i przygotowaniu.
  - Jak wam idzie? - spytałam, gdy weszłam.
  - Prawie skończone - odparł Jack. Zeskoczył z drabiny, podszedł do mnie i pocałował.
  - Amigos! Zakaz miziania się na terenie tego dojo! - zawołał Jerry - Jeszcze wam przyjdzie ochota na coś innego.
  - Martinez! - wrzasnęłam  groźnie.
  - Aaaaa! - chłopak zapiszczał jak mała dziewczynka i szybko pobiegł do męskiej szatni.
  - Nie musiałaś tak reagować, Kimi - rzucił uśmiechnięty Jack.
  - Dobra już, zajmijmy się dokończeniem tego. Okey? - wtrącił Eddie.
 Jak powiedział tak zrobiliśmy. Przynieśliśmy stoły i ustawiliśmy je. Poszłam z Jack'iem po picie, chipsy itp. Powsypywałam wszystko do misek, a butelki, puszki, kartony i kubki ustawiłam na osobnym miejscu. Nadmuchaliśmy balony i rozwielisiliśmy serpentyny. Eddie chciał robić za DJ'a, więc nasz Jerry załatwił kilka dni wcześniej sprzęt od swojego kuzyna. Wszystko było chyba gotowe, a za nieco ponad dwie godziny zacznie się zabawa! Była już szósta, a imprezka zaczyna się od ósmej. Mam nadzieję, że to wszystko nie pójdzie na marne.

Dwie godziny później

Schodzili się już pierwsi goście. Tina też niestety musiała przyjść... Nie zabrakło też zaprzyjaźnionej trójki Czarnych Smoków - Clary, Emmy i Stevena. Gdy chłopak na mnie patrzył przechodziły mnie dreszcze. W jego oczach zauważyłam coś dziwnego, tylko jeszcze nie wiedziałam co.
 Kiedy wszyscy się zjawili można było się bawić! Zaczęliśmy tańczyć.
  - Kim ! Ty... Ty tańczysz jak człowiek ! - krzyknął zdziwiony Jack.
  - Yyy... Dzięki? To chyba był komplement - odparłam i lekko się uśmiechnęłam.
  - No chyba - również się uśmiechnął i mnie pocałował.
 Wzrok Stevena coraz bardziej mnie niepokoił. Chłopak stał pod ścianą i obserwował to, co robię. Kiedy to ja patrzyłam na niego, odwracał wzrok. Jednak nikomu o tym nie mówiłam, bo uznałam, że to nic poważnego...


Jest pierwsza część ;D Na razie to tylko wprowadzenie do części drugiej i następnego rozdziału, a tam... Małe zaskoczenie. Coś, co jeszcze nie było na tym blogu i w tych opowiadaniach. Jednak będzie trochę inaczej, ale jak na razie nic nie powiem <33
 Przepraszam, że nie dodałam w niedzielę, ale jakoś tak wyszło ;(
 Teraz mały szantaż ! Dopóki nie będzie 19000 wyświetleń nie dodam ! Proszę... Co to dla was? ;*

Nie będę się zbytnio rozpisywać, bo jest sobota i jadę na zakupy! W czwartek mam otrzęsiny i muszę się ubrać na niebiesko ;* Żebym tylko nie musiała zlizywać z kolan księdza bitej śmietany ;ppp


Pzdr!


10 komentarzy:

  1. Sweet rozdział ;) Szkoda , że krótki ;( Ale cudownie <3 coś czuję akcję z tym gościem :D aa też będe miała otrzęsiny niedługo :D hahah , widziałaś ton zdjęcie dziewczyn co zlizywały bitą śmietanę nie :D to księdzu stanął :D hahahahah ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta scena kiedy J&K całują się, a Jerry jest zniesmaczony- dokładnie tak wyobrażam sobie jego reakcję w serialu:)
    Ten Steven mnie strasznie martwi, ale przecież Kim ma Jack- supermena :DDD
    Czekam na nowy, mam nadzieje dłuższy ;0
    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. O ten rozdział jest super!! czekam na następny rozdział i zrób go jak najszybciej ;) pozdro ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój nowy blog,tyle,że za miast Kim jest inna dziewczyna,z resztą sama zobacz http://spieszmy-sie-kochac-ludzi-tak-szybko-odchodza.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  5. Super szkoda tylko, że taki krótki, ale i tak boski :D
    Kocham cię po prostu
    + kiedy next?
    ps. Kiedy dodasz coś na 2 blogu?

    OdpowiedzUsuń
  6. Matko jedyna! <3 Kocham Cię! Zarąbisty rozdział! <3 Jest 19.000 więc dawaj następny nooo! <3

    OdpowiedzUsuń

Komentować ♥