sobota, 12 stycznia 2013

Rozdział 30

Bosh... Przepraszam, że tak długo nie dodawałam .
Rozdział dedykuję oliVii (w szczególności, bo miała niedawno urodziny i grozi, że jak dzisiaj nie dodam to zawiesi bloga), Stok Rotce (nwm, czy dobrze napisałam, ale też miała niedawno urodzinki. Spóźnione 100 lat!)  Mai, Ms. Hope, Claudii (życzę ci happy-endu :*) i Nelci ♥, chociaż ona i tak pewnie tego nie czyta xd

Gdy nagle... Podeszła do mnie i chciała mnie spoliczkować, ale w porę się odsunęłam i złapałam jej rękę.
  - To po to mnie tu zaciągnęłaś? - krzyknęłam zdenerwowana - Żeby uderzyć?!
  - Żeby pogadać - powiedziała spokojnie.
  - Na przerwie się nie dało? - spytałam.
  - Uciekłaś z MOIM chłopakiem - podkreśliła to słowo.
  - Ja wcale nie uciekłam, tylko poszłam, a w ogóle to, czemu TWOIM?! On jest ze mną, rozumiesz? - wypaliłam.
  - Otóż nie - odparła z tym swoim wkurzającym spokojem. - Między nami doszło do kłótni, a Jack wyjechał. Teraz znów jesteśmy razem, a ty jesteś zbędna, więc zerwijcie, bo Anderson ma być MÓJ!!
  - Doobraa... Teraz to JA powiem coś TOBIE! Wy zerwaliście i już nie jesteście parą. Jesteśmy nią teraz ja i on, a ciebie w jego życiu już nie ma! Kocham go i chcę z nim być. Zapewniam cię, że nikt ani nic tego nie zmieni...
 Nie miałam ochoty dłużej z nią gadać. Chwyciłam torbę, otworzyłam drzwi i wyszłam z sali. Chcąc nie chcąc wróciłam na lekcję z panem Smith'em. Zajęłam swoje miejsce i skupiłam się na zadaniach. Musiałam siedzieć koło Cleo i Luke'a. Wprost świetnie! Nie no, Cleo jest spoko, ale jej kuzyn to już mniej. Co było w Paryżu? Właśnie... Po chwili Harris (Cleo, jak ktoś zapomniał xd) podała mi liścik od Jack'a.
"Co chciał dyrektor
 Jack :)"
Oderwałam kawałek kartki z jakiegoś zeszytu i mu odpisałam.
"On nic. Laura za to dużo...
Kim :*" 
Podałam liścik dalej, żeby do niego trafił. Nie musiałam długo czekać na odpowiedź.
"Co?! Musimy pogadać na przerwie.
Jack ."
Nic już nie odpisałam, tylko odwróciłam głowę w jego stronę i twierdząco pokiwałam głową. Reszta lekcji przebiegła szybko. Kiedy zadzwonił dzwonek, wybiegłam z klasy jak burza. Szybko podeszłam do szafek, gdzie dogonił mnie Anderson.
  - Co ona od ciebie chciała? - spytał od razu.
  - Jak myślisz? - rzuciłam z ironią - Mój Jack'ie nie będzie z tobą, zerwij z nim, bo ja jestem taka zajebista, że szok! - mówiłam piskliwym głosem.
  - Serio?! - chłopak chyba lekko się zdenerwował.
  - Nie, na niby! - warknęłam - Przepraszam, ale jestem na nią zła - dodałam po chwili. - Zabawne - uśmiechnęłam się, a on posłał mi pytające spojrzenie. - Znam ją od kilku godzin, a już mam je dość!
  - Rozumiem cię - odwzajemnił mój gest. - Ja znam ją na tyle długo, że chciałbym wypchnąć ją z lecącego samolotu, a potem, już na ziemi, przejechać walcem po jej zwłokach...
  - Baardzo zalazła ci za skórę - zaśmiałam się - ale teraz wiem, że ci na mnie zależy!
  - To nie wiedziałaś? - zrobił minę zbitego psiaka. Przyciągnął mnie w swoją stronę i pocałował.
  - Co obiecaliśmy Louis'owi? - spytałam, gdy się od niego oderwałam.
  - Przecież i tak już mamy karę, a jakby mieli wzywać rodziców to za co? Odkąd całowanie jest karalne? Poza tym to ty obiecałaś, a nie ja! - uśmiechnął się szeroko, a nasze usta ponownie się zetknęły.
 Weszliśmy do klasy. W progu przywitał nas "opiekun skazańców", jak to sam siebie zwykł nazywać.
  - Crawford i Anderson! Nawet do kozy musicie się spóźniać?!
  - Najwyraźniej tak - rzuciłam. - Pan nigdy się nie spóźniał?
  - Siadaj - burknął oschle i usiadł przy biurku, a my poszliśmy do ławki.
 Do kozy załapało się też kilkoro młodszych dzieciaków, a tylko my z naszego rocznika. Dodatkowo był tam też ten idiota, Steven. Tylko 45 minut, tylko 45 minut... Dam radę! Chyba...
Nauczyciel zbytnio się nami nie przejmował. Położył obie nogi na biurku i zajął się czytaniem jakiejś głupkowatej gazetki. My też nie zważaliśmy na niego, tylko zajęliśmy się czymś innym, niż tylko siedzeniem i gapieniem się w tablicę. Szybko napisałam SMSa do Ben'a, że jak wróci do domu, to mnie jeszcze nie będzie. Potem zajęłam się rozmową z Anderson'em i starałam się ignorować ciągłe zaczepki, liściki i SMSy ze strony Steven'a. Chociaż tym ostatnim poważnie się przejęłam...
 Nawet nie wiem kiedy zadzwonił dzwonek. W tamtej chwili marzyłam tylko o tym, żeby znaleźć się jak najdalej od niego! Szłam, a raczej biegłam ulicą. Kiedy byłam już prawie pod domem poczułam, że ktoś łapie mnie za ramię. Odruchowo odwróciłam się, by zadać cios, ale został on zablokowany.
  - Jack, nie strasz mnie! - powiedziałam.
  - Co się z tobą dzieję? - chłopak był zdziwiony moim zachowaniem.
  - Nic, wydaje ci się - chciałam go zbyć, ale za bardzo mi to chyba nie wyszło.
  - Kłamać to ty nie umiesz - uśmiechnął się lekko i posłał mi to jedno z tych swoich uwodzicielskich spojrzeń. Nic już się nie odezwałam, tylko wyciągnęłam z kieszeni telefon i pokazałam te SMSy Jack'owi.
  - Ja go zabiję! - wrzasnął Anderson i gdzieś pobiegł. Nie dziwię mu się, ten idiota przesadził. Nawet bardzo...


Nareszcie jest <3 Wybaczcie, że tak późno, ale nie miałam czasu, żeby go dodać. Nie będę się rozpisywać, tylko mam ważnego newsa. Założyłam sb nowego bloga :* Tym razem o Victorious, czyli Victoria znaczy zwycięstwo. Jak to się mówi "Poszłam w ślady Claudii :*" Hehe :D Okey, wejdźcie na niego i skomentujcie, bo już jest pierwszy rozdział. Oto link: Victorious my story 

Jutro też coś dodam, ale czy rozdział to nie jestem pewna... Jutro raczej niespodziankę. Nie wiem czy miłą, czy nie, ale was zaskoczę! O.o


Bay, bay <33






21 komentarzy:

  1. Co było napisane w SMS'ie?! Jaka niespodzianka?! Pisz mi kolejny rozdział i dawaj tą niespodziankę ! <33

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O SMSach dodam w next rozdziale, a o niespodziance już wiesz xd

      Usuń
  2. ja chce wiedzieć co bd dalej! PISZ ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiesz, że cieszę się, że Cię szantażuje ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozdzialik codowny.!!!! Pisz szybciutko kolejny..! CZekam.. kochana... ;***

    OdpowiedzUsuń
  5. Super rozdział !! :D Napisz rozdział !! A ta niespodzianka.. :)) Czekam na szok,! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szok to może nie bd, ale małe zaskoczenie na pewno xd

      Usuń
  6. Świetne. Co ja mówię? Boskie! I love you <3
    U mnie nowy. kimijackmojahistoria.blogspot.com <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękii <33
      już lecę czytać :)

      Usuń
    2. Czekam na kolejne rozdziały <3 Dodawaj szybciutko... *-*

      Usuń
    3. ty też! tak długo cb nie było, to teraz dawaj po kilka dziennie ! :D

      Usuń
  7. Bardzo podoba mi się twój blog , a rozdział jest tak ciekawy ,że czytałam go aż 3 razy i nie mogę się doczekać kolejnego .
    No cóż pozostaje mi życzyć ci dużo weny i zapraszam do mnie na bloga : http://foreveryoungonedirection-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło mi, że tak myślisz :)
      ty też masz fajnego bloga <3

      Usuń
  8. lovelovelovelovelovelovelovelovelovelovelovelovelovelove <333333333333333
    MASZ PISAĆ NEEXT !!
    Jasne ? Jak śmiłaś przerwać w takim momencie, nooo -,--

    PISZZ !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spoko xd
      dzisiaj nawet coś dodam!
      nie rozdział, ale.... :)

      Usuń
  9. hej bradzo ładny blog, zacheca do czytania :) przeczytalam tylko 1 rozdział bo nie bardzo mam narazie czas, ale niedlugo mbd miec ferie to zajrze do calosci :p widze ze masz duzo komentarzy wiec napewno super piszesz :) odezwe sie jak przeczytam :)
    p.s. nie pisz o sobie " zwykła 13 letnia dziewczyna" skorko tyle piszesz, mmasz pare blogow i do tego fajnie piszesz to jestes oryginalna :) " zwykłe" dziewczyny to mg byc w ksiazkach, nie w realu :) buziaki

    OdpowiedzUsuń

Komentować ♥