środa, 13 lutego 2013

Rozdział 33

Przepraszam, bo rozdział miał być przed dziewiątą, a ja miałam z tego powodu wcześnie wstać. No... Oba moje zamiary się nie udały xd Dedykuję go wszystkim, którzy czytali/czytają te moje głupie bazgroły! 


Bez namysłu do niego podbiegłam, a po drodze krzyknęłam do Bena, żeby zadzwonił po karetkę. W mgnieniu oka znalazłam się przy Andersonie.
  - Jack, Jack - mówiłam szturchając go lekko. - Odezwij się, proszę...
Na początku z moich oczu wypływały pojedyncze łzy, ale potem było ich całe mnóstwo. Karetka przyjechała prawie natychmiast. Wymusiłam na lekarzach, żeby z nimi pojechać. Ben mógł chyba przez chwilę zostać w domu! Po kilku minutach byliśmy w szpitalu. Z tego co zrozumiałam, stan Jack'a nie był krytyczny, ale też nie za dobry.
Czekanie - to było denerwujące. Jestem w szpitalu już nie wiem jak długo i dalej nie mam żadnych informacji. Dopiero wtedy zdałam sobie sprawę, że przecież nie zadzwoniłam do jego rodziców! Są w delegacji, ale powinni niedługo wracać... Wybrałam numer mamy Jack'a. Odebrała!
  - Halo?
  - Pani Anderson? Dzień dobry - powiedziałam niepewnie.
  - Witaj, Kim - odparła.
  - Kiedy państwo wracają? - spytałam.
  - Za kilka godzin, dlaczego pytasz? - zdziwiła się.
  - Chodzi o to, że... Jack jest w...
  - Kim, wykrztuś to z siebie! - zażądała.
  - Jack jest w szpitalu, potrącili go - powiedziałam szybko.
  - CO?! Będziemy jak najszybciej !
Kobieta się rozłączyła, a z moich oczu wypłynęło kilka łez. To moja wina, że Jack tu leży. Tylko i wyłącznie! W mojej głowie kłębiło się wiele myśli, niekoniecznie tych dobrych.
Potem jeszcze kilka minut przesiedziałam na korytarzu, aż w końcu przyszedł lekarz.
  - Kimberly Crawford? - spytał.
  - Kim ! - poprawiłam go.
  - Więc Kim - zaczął - jeśli chcesz to możesz iść zobaczyć pana Andersona. Leży w sali 125, ale pośpiesz się.
  - Naprawdę? - poderwałam się z miejsca - Dziękuję - uśmiechnęłam się ciepło i pognałam do swojego chłopaka. Wbiegłam do sali i zobaczyłam go leżącego w szpitalnym łóżku. Na szczęście był przytomny.
  - Jack, tak ci przepraszam ! - podbiegłam do niego - To moja wina.
  - Kimmy - westchnął - mi też miło cię widzieć - zażartował.
  - To nie jest śmieszne! - oburzyłam się.
  - Nic mi nie jest, spokojnie - uśmiechnął się uroczo. Jak on może mi mówić, żebym była spokojna? Po tym, co się stało!?
  - Może i nie, ale to nie zmienia faktu, że ten palant jest niebezpieczny!
  - Dzwoniłaś do tego szklarza? - chciał zmienić temat.
  - Jeszcze nie, ale rozmawiamy o czymś innym i ważniejszym niż jakaś szyba, jasne?! - krzyknęłam.
  - Okey - odparł - gadajmy o tym. Po co mówić o jakiś normalnych rzeczach, skoro można o psycholach i zboczeńcach?!
  - Nie złość się, ale to moja wina i chcę coś z tym zrobić. Jeśli nie zależy ci na tym to załatwię to sama. Nawet wiem już jak... - powiedziałam i wybiegłam z sali z dokładnym zamiarem. Tak, jak mu mówiłam... Załatwię to wszystko.
 Po ok. 1h byłam pod domem, ale nie swoim... Tylko Steven'a. Kiedyś podsłuchałam jak mówił, że robi sobie dzisiaj wolne od szkoły. Tym lepiej! Może będzie w domu... Pewnym krokiem weszłam do jego domu. Mieszkał sam, więc nie musiałam przejmować się reakcji jego rodziców.
  - STEVEN! - wrzasnęłam, gdy przekroczyłam próg.
  - Kim? - wyraźnie zdziwiło go moje przyjście. - Po co przyszłaś?
  - Musimy pogadać - rzuciłam wściekła.
  - Mmm... Czyżbyś przejrzała na oczy? - uśmiechnął się figlarnie - Co chciałabyś robić? - podszedł bliżej mnie.
  - Po pierwsze: jesteś obrzydliwym, chamskim i pieprzonym zboczeńcem! - warknęłam - Po drugie: jeśli jeszcze raz będziesz chociaż myślał o uprzykrzeniu życia mi lub Jack'owi to uwierz... Będziesz tego żałował. Po trzecie: wiem, że to ty potrąciłeś mojego chłopaka, więc nie udawaj debila, bo doskonale wiesz, po co tu przyszłam. Nie, przepraszam... Ty nie musisz udawać, bo jesteś debilem!
  - Tak, to ja mu to zrobiłem - odparł spokojnie i poszedł do pokoju.
  - Gdzie łazisz?! Masz tu przyjść i ze mną porozmawiać - zażądałam. Nie posłuchał, więc poszłam za nim. Weszłam do pokoju, a on co? Siedzi na fotelu i TV ogląda! Niee... Wystarczy!
  - Posłuchaj mnie wreszcie! - podeszłam do niego, wyrwałam mu pilota z ręki i wyłączyłam telewizor. Chyba mu się to nie spodobało.
  - Ej, oglądałem to! - krzyknął.
  - Tak mnie to obchodzi, że nie masz pojęcia - zadrwiłam. - Teraz mnie posłuchaj! Daj mi i Jack'owi święty spokój! - wrzasnęłam. Chłopak wstał z fotela i odebrał mi pilot.
  - To mój dom i nie będziesz mi rozkazywać. Jeśli chcesz, żebym cię słuchał to... Chyba wiesz, co zrobić - uśmiechnął się chytrze.
  - Spadaj ! - warknęłam. Podeszłam do niego i z całej siły dostał ode mnie w policzek - Ostrzegam cię, uważaj... - wyszłam z jego domu i skierowałam się do swojego. Poczułam wielką satysfakcję z tego, że go uderzyłam. Do Jack'a postanowiłam wpaść później, bo teraz muszę iść do Bena.

W domu Steven'a
Chłopak złapał się za bolący policzek i klnął pod nosem na Kim. Wyciągnął z kieszeni telefon i wybrał jakiś numer. Chwilę poczekał, zanim ta osoba odebrała.
  - Czego chcesz?!
  - Hej, skarbie - uśmiechnął się sam do siebie. - Mam pomysł, zwołaj wszystkich.
  - Znowu kolejny "super plan Steven'a"?
  - Nie, tym razem to inna sprawa - powiedział pewny siebie. - Tym razem już wiem na pewno jak rozdzielić Jack'a i Kim...



I się napisało xd Wiem, że miał być wcześniej, ale jakoś... Nie wyszło :) Nie będę się za bardzo rozpisywać, bo muszę iść na SKS do sql ;/ Oh God, why?! Dobra więc... Nowy rozdział bd w piątek ! :D Zadowoleni ? :**

Na razie < 33 .

42 komentarze:

  1. Świetny rozdział, kochana ! :*
    Czekałam i było warto :3
    Ale.. dopiero w piątek ?! ;< Postaraj się szybciej, bo ja tu z ciekawości umrę ! I tak już umieram, bo jestem chora xP To tym bardziej pisz ! Nudzi mi się, a chętnie bym sb poczytała tw extra rozdziały :** LOV U ! <33
    Trzymaj się ciepło :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skoro tak to... co powiesz na jutro ? ;>

      Usuń
  2. SUPER ROZDZIAŁ ;* DLACZEGO W PIATEK DOPIERO ? XDD
    ZAPRASZAM DO MNIE ;* U MNIE NOOWY ! : )

    OdpowiedzUsuń
  3. No niech tylko steven ten huj zgwałci Kim to tak mu przyrypie żę nogi mu z dupy odpadną . Powiesz mi przynajmniej czy ten plan się uda ? Tak mnie to zajarało lol a myślałam że masz ferie ? Ale to małpy żeby wysyłać dziewczyne do szkoly . Hamstwo w państwie . :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgwałcić nie zgwałci, ale coś zrobi xd
      no bo mam ferie, ale i tak muszę do sql chodzić !
      jutro mam być na 9 rano ;O chyba go coś piecze... ;3

      Usuń
    2. No ale jak ją pobije to go jebne :D
      Zrób to podobnie jak w reklamie wejdz do szkoły i powiedz ,, czyste techno " lol
      O 9 rano go chyba pojebało , o 9 to ja jeszcze śpię :P no a wstaję ok. 11 ; ]

      Usuń
    3. pobić to nie pobije, ale coś jej zrobi ! <3
      czy ty myślisz, że bd ma tyle pojebana, żeby przyjść na 9?! Jak na 10.30 przyjdę to się powinien zaszczycony czuć :*

      Usuń
    4. ta o 10.31 chyba se jaja robisz przyjdź na 11.00 : D a jak na cb na krzyczy to daj mu w mordę lol nie no bo jeszcze cię zawieszą : P

      Usuń
    5. a może... pójdę do kumpeli bałwana robić xd
      huehuehue ;3 nie może, tylko na pewno :*
      już umówione, a debil niech spada na drzewko ;O

      Usuń
    6. no fajnie by było : )
      napewno ? huehuehue
      i dokładnie :D

      Usuń
    7. bałwan wyszedł po prostu zajebiście <3

      Usuń
    8. No to się pochwal zapewne ma 2 nosy 1 oko lol ♥♡■□●○⊙·¤

      Usuń
    9. nieeee... ale jest kilka razy większy ode mnie !!! ♥☻☺

      Usuń
    10. ha ha wielka stopa lub yeti ? lol

      Usuń
    11. raczej wielka stopa rzymająca yeti na barana !!

      Usuń
    12. ha ha jakie bałwany ha ha lol

      Usuń
    13. ha 40 komentarz ha ha ha

      Usuń
  4. Super rozdział. Czekam i umieram z ciekawości. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bajeczny! Z resztą jak wszystkie <33
    Czekam na kolejny (O Boże, czy piątek nie może być dzisiaj??)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :)
      no, chyba nie da rady xd

      Usuń
    2. :D
      Nie dasz rady dodać jutro??

      Usuń
    3. nwm... :) postaram się xd
      a ty kiedy dodasz ? ;>

      Usuń
  6. Jej jej jej jej! <3 Rozdział jest piękkkkny! <333333 Jezu! Nie wytrzymam do piątku! :C No, ale cóż! Na Twoje rozdziały mogę czekać wiecznie! : **

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję <3
      a wytrzymasz do jutra? :D

      Usuń
  7. CZADD LASKAA!!!!! szybko piszjak mi tu nastepny :)
    KOCHAMMM!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  8. po prostu boski rozdział < 3
    nie wytrzymam do piątku ;C dodaj jak najszybciej ! ;*
    love ya !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :*
      może dodam jutro ! MOŻE :**

      Usuń
  9. Bd jutro do od około 10.00 na gg ? Jutro nie idę do sql to byśmy mogły popisać . :D

    Rozdział jak zawsze boski !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bd od przed 10 do po 10, bo mam sks ; /
      niby mam iść na 9, ale tego gostka chyba coś piecze... ;) 4h na sali? Yhy, co jeszcze?!

      dziękuję <3

      Usuń
  10. no niezle mysle sobie boze jakie dluuugie rozdzialy. ale czyta sie je tak lekko, tak wciagaja ze przeczytalam od poczatku az sama sobie sie dziwie :P
    zapraszam do mnie
    http://covenantofsouls.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Och !! :** Cudnie misiu !! <3 Dobrze, że Jack wyszedł z tego cało ;D a ten Steven - sriven jest taki... ugh !! ;/ Jak można być takim... ugh !! Mam już gostka powyżej dziórek w nosie !! Weź go utop albo coś. ;)) Wtedy wszyscy bd happy !! ;D
    Ale ten tekst Kim do niego mnie rozwalił. :>> Muszę wiedzieć jak on na to zareagował. :? Jaki jest ten 'genialny' plan ?? hmm ?? ;)) Dodawaj szybko next !! ;33 Love you !! :* <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękiii <333
      utopić go?! Niee... Teraz to najwyżej za kratki xd

      Usuń
  12. u mnie new :3 zapraszam :3
    http://kickinit-mystory.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. ZARAZ ZWARIUJĘ!!! AAAAAAAAAA!!! NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ NEXTA!!!! AAAAAAAA!!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Rozdział po prostu BAJECZNY ;*. Ten Steven mnie tak denerwuje, że nie wytrzymuje psychicznie! Tylko że... ja jestem walnięta, więc głupio to zabrzmiało XD Ale i tak mnie denerwuje!!!
    P.S. Sorcia, że koment. dopiero teraz, ale na obozie byłam, a i tak czy siak wyrwałam się z niego wcześniej XD. Jestem tylko dzisiaj (ledwo przyjechałam i od razu paczam na wasze blogi XD) i jutro do ok. 14:00, bo znowu jadę. =) Czekam z niecierpliwością na kolejny rozdzialiczek =D

    OdpowiedzUsuń

Komentować ♥