piątek, 22 lutego 2013

Rozdział 36

Obiecałam to jest <3 Specjalnie dla Weroniki B., o której jeszcze tutaj wspomnę xd


Zobaczyłam Stevena, który szyderczo się uśmiechał.
  - Kimmy, co jest? Nie odezwiesz się? - spytał i zaśmiał się.
  - Steven?! Co tu się dzieje? - wrzasnęłam.
  - Podoba ci się tutaj? - odparł.
  - Nie zbyt - przyznałam zrezygnowana.
  - A szkoda, bo jednak trochę tu posiedzisz - powiedział i puścił do mnie oczko.
  - Że co!? Gdzie jesteśmy ?
  - Na twoje szczęście jeszcze w Seaford - zakomunikował.
  - Chociaż tyle - westchnęłam.
  - Teraz przepraszam - rzucił, gdy dostał SMSa. - K**wa, jest źle - szepnął pod nosem, ale i tak to usłyszałam. Po chwili wyszedł - chciałam spróbować otworzyć drzwi, ale w końcu tego nie zrobiłam. Przecież i tak są zamknięte, więc po co?!
  - Znowu jestem sama - powiedziałam do siebie, gdy już sobie poszedł. Teraz wiem, skąd znam ten widok! To dom tego idioty! Inteligentne -,- Porywa mnie i przetrzymuje niecały 1km od moje domu. No takiego czegoś to nie widziałam. Ale przynajmniej mogę powiedzieć Brody'emu gdzie jestem. Wybrałam jego nr i zrobiłam tak jak planowałam. Powiedział, że coś z tym zrobi. Ciekawe o co mu chodzi...
Usiadłam pod ścianą i wzięłam łyka wody. Za kanapkę nawet nie będę zabierać, nie wiadomo co w niej jest xd Tylko co tego debila napadło? Czemu ja... Dlaczego akurat ja? Co ja mu takiego zrobiłam?!
Siedziałam tak może z godzinę lub więcej. W pewnej chwili usłyszałam znajomy głos wołający moje imię. Zaraz, zaraz... BRODY?! Tak, to on!
  - Kim ! - wołania się powtórzyły.
  - Tutaj ! - poderwałam się z miejsca i podeszłam do drzwi. Nagle się otworzyły i stanął w nich Peterson.
  - Nic ci nie jest? - spytał od razu.
  - Nie, wszystko okey - zapewniłam. - Gdzie Steven?
  - Nie wiem, nie ma go... Może wyszedł - zasugerował.
  - Może - westchnęłam. - Chodźmy stąd, nie mam ochoty spędzić tu chociaż sekundy dłużej. Dobrze, że jesteś - przytuliłam się do niego i szybko wybiegłam na dwór. Było strasznie ciemno, ale wszędzie jest lepiej niż tam!
  - Co chcesz teraz zrobić? - spytał, ale w jego głosie była... Jakby jakaś obawa przed czymś. Dziwne, ale może mi się tylko wydawało.
  - Iść na policję - syknęłam. - Już raz miałam to zrobić, ale teraz muszę! - krzyknęłam - Nie zostawię tego tak, niech mu się nie wydaje...
  - Jesteś pewna, że to dobry pomysł? - spytał - Eh, nieważne... I tak cię nie przekonam - westchnął. - Odprowadzić cię?
  - Nie, dzięki - odparłam. - Poradzę sobie, na razie - uśmiechnęłam się i skierowałam kroki w stronę swojego domu. Wspominałam, że Ben był na tyle kochany, że sam powiadomił znajomego taty o szybie? Ze względu na to, że miał u niego dług wdzięczności, szybko to załatwił. Po wybitym oknie nawet nie ma śladu!

Cicho weszłam do domu, żeby nie obudzić brata. Było po północy, a on powinien już spać. Tylko, że "powinien" to słowo kluczowe. Kiedy weszłam do salonu zastałam go w piżamie ze zgaszonym światłem, oglądającego "Kobietę w czerni". No mądre to, to nie jest xd Ben prawie ciągle zakrywał oczy poduszką. Postanowiłam dać mu nauczkę, za nie słuchanie swojej siostry :) Podeszłam do niego od tyłu. Akurat był moment tego pożaru, co jakaś dziewczynka upuszcza lampę naftową i sama się zapala. W tamtej właśnie chwili złapałam go za ramiona krzycząc "BU!" na całe gardło. Biedaczek tak się przestraszył, że zapiszczał przestraszony i przy okazji wysypał cały popcorn, który jadł. Przestał krzyczeć, kiedy mnie zobaczył. Ja tylko poszłam włączyć światło.
  - Kim! - wrzasnął - Co ty tu robisz? Chcesz, żebym tu dostał zawału!?
  - Która godzina? - spytałam, a jemu nieco mina zrzedła :) - No ?
  - Eee... No... Tego... - jąkał się.
  - Ja wiem - rzuciłam. - Taka, w której młodsi bracia śpią.
  - Dobra już - burknął i poszedł do swojego pokoju. Ja też tak zrobiłam. Nawet nic nie jadłam, nie myłam się ani nie przebrałam, tylko padłam na łóżko i od razu zasnęłam...


Koniec! Wiem, że taki nijaki, ale jest <3 Mam nowinę :) Dzisiaj się ogarnęłam i coś postanowiłam! Od next tygodnia (pierwszego weekendu po moich feriach [*]) Rozdziały bd systematyczne xd Co to znaczy? Więc... 
  - na tym blogu - raz w tygodniu i potem jeszcze w weekend
  - na leolivii - w weekend
  - na kickinit-history - w weekend 
  - na Tori - też w weekend 

Jeszcze jedna sprawa... Ostatnio pewna dziewczyna chciała zawiesić bloga, bo mało osób go czyta. Bardzo go lubię i nie chcę, żeby tak się stało. Ta laska ma imię Weronika B., a jej blog znajdziecie tutaj. Wejdźcie tam, bo blog na serio zasługuję na uwagę i większą liczbę czytelników :)
Na dzisiaj ode mnie to tyle ♥ Tylko jeszcze wspomnę, że niedawno dodałam tu nowy rozdział. Kto nie widział to zapraszam :)

23 komentarze:

  1. Ale rozdział mi się zajebiście podoba ! Ale nie ma w nim Kicku !! :( Tylko ten Broudi ! XDDD Czekam na next ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki xd
      wiem, że Kicka nie ma, ale już niedługo będziesz go miała dość ! :D

      Usuń
  2. Chyba jasne, że rozdział zajebisty! Tylko mnie też się nie podoba, że nie w nim KICKU, ale da się przeżyć ;P :D. Tak jak zawsze czekam na następny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ♥
      Kicka nie ma, ale już nie długo bd go aż za dużo ! <3

      Usuń
    2. Kicka nigdy za dużo!!! =D

      Usuń
    3. też mam takie zdanie ♥

      Usuń
  3. zajebisty rozdział < 3 szkoda, że nie ma w nim Kicku, ale przeżyje xDDD
    czekam na next ;3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękii <33
      mam nadzieję, że przeżyjesz xD

      Usuń
  4. świetny rozdział! Kim uratowana,a Brody wciąż na mojej czarnej liście ^_^ brakowało mi Jacka :( mam nadzieję, że pojawi się w następnym rozdziale :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :)
      powiedz mi... u kogo Brody'ego nie ma na czarnej liście ? xd
      na mojej ma pierwsze miejsce :D
      Jack się pojawi, bądź spokojna :33

      Usuń
  5. Rozdział jest superrowy !! :D Co prawda, to Brody uratował Kim, ale ja wciąż nie trawię gostka. :)) Nie wiem, może to przez ten jego krzywy ryj... ;d
    Czekam na next :**
    Love you !! <3333333333333333333333333333333333333333333333333333

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki <3
      spoko, też go nienawidzę :)
      a krzywy ryj to nie jedyny powód :D

      Usuń
  6. Świetny rozdział!!! Tylko szkoda że nie ma Kicka... Ale wiem że w następnym rozdziale na 100% będzie!!! Czekam na next!!! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękiii ♥♥
      w next rozdziale będzie, będzie <3
      za niedługo pewnie bd już go miała dość :*

      Usuń
  7. Super <33
    Ciekawe jak policja zajmie się tą sprawą...
    i nie wiem czemu Steven zostawił Kim komórkę... To pewnie taki porywacz za dwa grosze... :D
    U mnie new <33

    OdpowiedzUsuń
  8. Musiałbym przewertować kilka rozdziałów wstecz bo nie ogarnąłem.Trochę dziwna sytuacja,nie powiem.Jak nie zapomnę do zajrzę ponownie:)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie http://czytaj-ksiazki-to-nie-boli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojej! <3 Boże.. przyznam bez bicia, że tu jestem trochę w tyle.. Nadrobię jutro, bo następny tydz. mam WOOOLNYYY!*.* Więc nie wypowiem się na temat rozdziału, ale wiem, że pewnie znów rozłożył na łopatki swoją zajebistością! ;3

    OdpowiedzUsuń
  10. KOCHAM ♥ KOCHAM ♥ KOCHAM ♥ UWIELBIAM WSZYSTKIE TWOJE BLOGI I OCZYWIŚCIE CIEBIE I TWÓJ OGROMNY TALENT ♥ ♥ ♥ KOCHAM ♥ OLIVIA HOLT ♥

    OdpowiedzUsuń

Komentować ♥