poniedziałek, 3 czerwca 2013

Rozdział 41

Ponad miesiąc . Jeśli mnie nie zabijecie, będę wdzięczna -,-


 Zostaje jedno pytanie - kto to właściwie jest Corin? Historia jest dość krótka. To może od początku. Corin to moja dalsza kuzynka, ma 22 lata. To jakaś bliska rodzina do mojej mamy, nawet nie wiem do końca jaka. Tak więc... Ma ona dziecko - Devon'a, który teraz będzie obchodzić niedługo pierwsze urodziny. Wszystko fajnie i super tylko, że jego ojciec to kompletny idiota. Ethan, od razu po urodzeniu, ją zostawił. Można się było tego spodziewać - babiarz i casanova, ale jej obiecywał zmianę. Nie wywiązał się z danego słowa. Uciekł bez słowa pożegnania. Chociaż nie... Pożegnał się, choć byłoby lepiej, gdyby tego nie zrobił. Przepowiedział, że kiedyś wróci po Devon'a i zabierze go, czy Corin tego chce... Czy będzie odwrotnie. Z niego też jest niezłe ziółko - wyrok w zawiasach za nie wiadomo co, bójki, napady, prochy itp. No po prostu 'ideał' -,- Najgorsze jest to, że... Ona naprawdę kochała moją mamę, a o niczym nie wie. Uważała ją za świętą. Teraz się zawiedzie.
- Odwiedzimy ich? - spytałam po chwili ciszy.
- Myślałem o poniedziałku. Odpuść sobie szkołę i pojedziemy. Tylko nie mów Ben'owi! - ostrzegł.
- Ponieważ? - nie za bardzo go rozumiałam.
- On i okazja do odpuszczenia szkoły - zaśmiał się tata. Fakt... Mój braciszek wprost "kocha" szkołę i przy każdej okazji próbuje się wymigać. Zawsze jednak na próżno. No prawie zawsze.
- Masz rację - przyznałam. - Ja idę do pokoju.
  Od razu po wejściu, zamknęłam drzwi na klucz. Co jak co, ale Corin bardzo lubię i szkoda mi jej. Ogólnie rzecz biorąc - ma pecha w życiu. To smutne, lecz taka prawda. Mieszka ona na  przedmieściach Seaford, dlatego rodzice często ją odwiedzali. Ja z Ben'em zresztą też. Proponowaliśmy nawet, żeby zamieszkała z nami, ale nie zgodziła się...

Włączyłam komputer i weszłam na Facebook'a. Popisałam z Grace, Jerry'm. Nic nowego nie było, więc szybko się wylogowałam. Była już jedenasta! Kiedy to zleciało? Chyba na Fb nie da się wejść tylko na chwilę xd Po chwili jednak zadzwonił mój telefon. Oczywiście... Jack.
- Hej, Kim - zaczął. - Co tam?
- Cześć. Nawet nie pytaj - westchnęłam.
- Co się stało?
- To nie temat na telefon. Pogadamy jutro.
- Pogadać możemy, ale jutro to za późno!
- Czekaj, co chcesz... - nie dokończyłam, bo się rozłączył.
To znaczy, że za chwilę mogę się go tu spodziewać. Może to i lepiej? Przynajmniej będę miała z kim porozmawiać.

Po kilku minutach usłyszałam pukanie do balkonu. Mój pokój jest na piętrze! Powoli podeszłam do drzwi, odsunęłam zasłonę i zobaczyłam nie kogo innego, jak Andersona uśmiechniętego od ucha do ucha. Otworzyłam mu i wszedł do środka.
- Nie wiem czy wiesz, ale od wczoraj mamy wstawione drzwi. Możesz przez nie wchodzić - rzuciłam na powitanie.
- Też cię kocham i miło cię widzieć - zaśmiał się. W odpowiedzi delikatnie go pocałowałam. - Już lepiej.
- Dzięki, że przyszedłeś...
Usiadłam na łóżku, a brunet zrobił to samo.
- No to co się dzieje?
- Ja po prostu... Już nie mam mamy - spuściłam głowę w dół, a Jack zaniemówił.
- Co?! - nie mógł uwierzyć w to, co słyszał - Kim, czemu tak mówisz?!
- Moi rodzice już nie są małżeństwem. Została teraz tylko nasza trójka. Ja, tata i Ben, a moja "matka" podróżuje sobie po świecie z jakąś nową "wielką miłością".
- Przykro mi...
Przysunął się bliżej, spojrzał na mnie i lekko musnął moje usta.
Z każdą chwilą pocałunki stawały się coraz bardziej namiętne. Usiadłam okrakiem na jego kolanach i wplotłam ręce w jego włosy. Jack swoje ulokował na moich biodrach. Powoli położyliśmy się na moim łóżku. Chłopak włożył rękę pod moją bluzkę i zaczął podwijać ją ku górze.
Niestety coś... albo ktoś musiał nam przerwać.


Jestem na siebie zła -,- BARDZO ZŁA! Nie dość, że nie dodawałam tyle czasu to rozdział jest krótki i do tego... nie będę się wypowiadać nad beznadziejnością jego treści ;/ Ale trochę przybliżyłam, mam nadzieję, postać Ethan'a. W najbliższych rozdziałach będzie BARDZO DUŻO AKCJI!! A w późniejszych coś, za co większość z was będzie chcieć mój adres... żeby mnie powiesić, utopić albo Bóg wie co jeszcze ;D

Ale mam też dobrą wiadomość... xd : 

O yeey xd A co to znaczy? WOOLNEEE XD  co jeszcze? A tak... Odwieszam Leolivię, rozdziały będą najczęściej jak się da i BYĆ MOŻE odwieszę się z hoa-grafika. Choć nad tym bym się jeszcze zastanowiła... ;)

Tak więc... Do czwartku, bo wtedy pojawi się nowy rozdział ;*

38 komentarzy:

  1. Nareszcie ważyłaś się napisać ten rozdział.
    Chwała Duchowi Świętemu i tym dwóm pierwszym.
    Zapraszam do mnie.
    Na pierwszy i na drugi blog.
    Liczę na miłe komentarze.
    Czekam aż dodasz następny , mam nadzieję że nie będę czekać miesiąc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję <3
      ja też mam taką nadzieję ;)

      Usuń
  2. Czekaj, czekaj..
    Coś za co Cię zabijemy?
    Czy ty chcesz zniszczyć mojego Kicka?! ;o
    Albo zabić mi kogoś, czy co?! :O
    Nie pozwalam Ci!!
    Zabiję Cię, jak to zrobisz, choć Cię kocham, a ten rozdział rządzi!
    Kocham <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no chcę... xd
      to pierwsze .
      dasz mi żyć? ;O

      Usuń
    2. O.o
      NIE!
      Najmocniej Cię przepraszam, ale jesteś już martwa:*

      Usuń
    3. TAK!
      Nie przyjmuję przeprosin *.* hahaha xd
      może jednak mnie oszczędzisz?
      kto ci tu będzie rozdziały dodawał? ;>

      Usuń
  3. To nic, że krótki jest extra!

    OdpowiedzUsuń
  4. aaaa.!! OMG.! Cudowny rozdział.! A jaka końcówka.!
    Nawet nie wiesz jak się cieszę, że dodała i że w wakacje odwiesisz Leolivie.!! <3 Kochana nie zabiję Cie pod warunkiem, że nie zniszczysz mi KICKa.!! Rozdział Boski.!
    czekam na next.! <3 ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No może nie będzie tak źle.!! <3
      Wiesz tak jak Brody'iego to cię nie załatwię :D

      Usuń
    2. hehe xd przynajmniej to ;)

      Usuń
  5. Nareszcie nn! :) Świetny rozdział, ale czemu ktoś im przeszkodził? :( No i jeszcze ciekawe kto to... Cieszę się, że odwieszasz Leolivię, bo tęskniłam <3
    Czekam na nn. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki ;)
      też nawet tęsknię za pisaniem tam, ale nie mam za wiele czasu ;(

      Usuń
  6. Jeeej ! Wróciłaś ! Tęskniliśmy ♥ A rozdział jak zwykle cudowny ! Nie moge doczekać sie kolejnych ! ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Już w czwartek?! Mrrrr... ;D
    Kocham, kocham i jeszcze raz kocham cb i tw bloga ;*******
    A rozdział... no cóż... okropny... OKROPNIE ZAJEBISTY!!!!!!!!!!!!!!!!!! Sorry za słownictwo ^^
    No więc czekam ;*********

    OdpowiedzUsuń
  8. Nareszcie się doczekałam rozdziału tutaj !! ;D W końcu, dziękuję Ci bardzo ! *.*
    Mam wrażenie, że on mnie zapomniałaś ... ;c ale mniejsza o.
    Rozdział cudowny !! ♥
    W czwartek pojawi się rozdział ? !!! Mmmmmmmmm, brzmi ciekawie xdd
    Czeeeekam ;3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. proszę ;3
      o tb zapomnieć?!?! NIE! -,-
      wiem, że wgl nie komentowałam i przepraszam ;c
      nie miałam czasu, ale teraz to się zmieni !
      obiecuję ♥

      Usuń
    2. nie zmuszam do komentowania, ale po prostu miałam wrażenie, że pół bloggerek o mnie zapomniało , ale trudno.. takie życie .

      Usuń
    3. nikt o tb nie zapomniał ;**

      Usuń
  9. Superowy rozdział!:*** nareszcie wróciłaś!<3 mam nadzieję że połączysz kicka zaraz po rozdzieleniu ich! Bo inaczej nie żyjesz;):*! Super że odwiesisz Leolivię*-* niecierpliwie czekam na next kochana na wszystkich twoich blogach;):****<3<3<3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję <33
      kurcze... czyli nie żyję, bo oni ok. 10 rozdziałów nie będą razem -,- xd

      Usuń
    2. O nie!:( no dobra odpuszczę ci jeśli obiecujesz że w końcu ich połączysz!:***:p ale i tak wiem że te rozdziały będą zajebiste bo piszesz je ty !;*love you;***<3333

      Usuń
    3. połączę, połączę ;D
      ale od 42 do któregoś tam oni ciągle będą razem <3

      Usuń
    4. To super!!:*KOCHAM CIĘ:**** Pzdr<3<3<3<3<3<3<3*-*

      Usuń
  10. Wspaniały!!!
    dobrze że już jesteś bo stęskniłam się za tb:>
    Czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  11. Niesamowity..
    Czekam na nn <3333

    OdpowiedzUsuń
  12. Wspaniały rozdział, z resztą jak każdy... Dobrze, że wrocilas; tęskniłam!

    A Kick'a połączysz, tak? Zaraz po zerwaniu?? (Bo to chyba za nie bedziemy cię wieszać, prawda?) Bo jak nie, to inaczej pogadamy... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ;)
      połączę, ale chyba najpierw pasowałoby ich rozłączyć. nie uważasz? ;D
      i trochę długo to złączanie potrwa <3
      czyli gadamy inaczej :D

      Usuń

Komentować ♥