piątek, 12 lipca 2013

Rozdział 45

Ethan podszedł do Jack'a z nożem w ręku. Jednak brunet bez większego problemu wytrącił mu go z ręki pry pomocy ciosu karate. Parks popatrzył na niego ze zdziwieniem, lecz potem szyderczo się uśmiechnął.
- I bez tego cię załatwię, smarkaczu - zadrwił.
Wykonał pierwszy cios, lecz został on zablokowany.
- Popełniłeś poważny błąd. I po co? - spytał Anderson i zaatakował. Ja w tym czasie zdążyłam się ubrać. Ethan jest lepszy niż myślałam. Odpierał ciosy Jack'a i sam zadawał własne. Ale i tak nie miał z nim szans, bo po niecałej minucie leżał nieprzytomny na podłodze.
Szybko podbiegłam do mojego chłopaka i się w niego wtuliłam.
- Dziękuję ci - wyłkałam przez łzy, a on jeszcze mocniej mnie przytulił.
- Już dobrze, Kim - uspokajał mnie. - Nie martw się.
Ku mojemu zaskoczeniu, chwilę później do domu wparowała policja. Popatrzyłam zdezorientowana na Jack'a, a ten wyjaśnił, że to jego sprawka. Kiedy oni zabrali się za "przywracanie Ethana do żywych", my poszliśmy do Corin, przy której stał też jeden oficer. Podbiegłam do niej i mocno ją przytuliłam.
- Kimmy, ja przepraszam. Nie wiedziałam, że on...
- Nie przepraszaj, nie masz za co. Zabiorą go i nic już nikomu nie zrobi...
Kuzynkę zabrali z Devon'em na komisariat, żeby złożyła zeznania. Ja i Jack też musieliśmy to zrobić, ale mogliśmy to zrobić na miejscu. Wśród policjantów była ta kobieta, która mnie wtedy przesłuchiwała. Kiedy nas tylko zobaczyła, szeroko się uśmiechnęła.
- Widzę, że lubisz pakować się w kłopoty - zaśmiała się.
- Najwyraźniej tak - odparłam. - Zabierzecie go w końcu?
- Już się tym zajęliśmy. Trudno było go ocucić. Jack potrafi się bić.
- Nie chwaląc się jestem świetny - powiedział, a na jego twarzy pojawił się uśmiech. Przez to wszystko nawet nie zdążyłam powiedzieć Corin, po co tak w ogóle przyszłam. No nic, może tata zrobi to przy najbliższej okazji.

Wyszliśmy szybko z jej domu i udaliśmy się do mojego. Ben był w szkole, a tata na tym spotkaniu. Siedzieliśmy na sofie i oglądaliśmy jakiś film. Nawet nie znam tytułu. Tak szczerze, to za bardzo się nim nie interesowałam. Przytuliłam się do Andersona i ciągle myślałam o wydarzeniach sprzed zaledwie kilku godzin.
- Jack...
- Tak?
- Chciałam ci podziękować. Wiesz... za dzisiaj.
- Nie masz za co - powiedział i pocałował mnie w czoło.
- Może pogadamy o twoim czytaniu do góry nogami - tak, właśnie. Łatwo mu tego nie odpuszczę. Coś musi planować, a ja dowiem się co.
- Znaczy, to... bardzo fajne. Uczę się od... tygodnia? - bardziej zapytał niż stwierdził.
- Okey? - dobra, później się dowiem - Która godzina?
- Jest... - spojrzał na wyświetlacz telefonu - po drugiej.
- Co?! Już?
- Jak widzisz - zaśmiał się. - Ej, zaraz... pamiętasz kiedy ostatnio my w ogóle byliśmy w dojo? Bo ja jakoś nie bardzo.
- No ja w sumie też... Rudy nas chyba zabije - stwierdziłam.
- Może nie będzie aż tak źle?
- Zaraz... po ci ci książki, skoro nie poszedłeś do szkoły? - zapytałam.
- Bo miałem iść, ale jakoś... mi się odwidziało - odparł i uśmiechnął się.
Chwilę później do chłopaka zadzwonił Jerry, bo chciał wiedzieć gdzie jesteśmy, a od razu po tym do mojego domu wparowali Joens, Martinez i Krupnick z plecakami.
- Czemu nie było was w szkole?! - zaczął Milton - Wiecie co może się stać?! Jak mogliście być tacy nieodpowiedzialni? To może wpłynąć na waszą przyszłość.
- Też się cieszę, że cię widzę - powiedziałam w tym samym czasie co Anderson.
Przepisaliśmy wszystko i chwilę jeszcze posiedzieliśmy. Zostałam sama dopiero po kilku godzinach. W tym czasie Ben wrócił już ze szkoły, a tata ze spotkania.
Poszłam do pokoju. Wzięłam laptopa do rąk, a następnie wyszłam na balkon. Usiadłam i włączyłam film "3 metry nad niebem". Kiedy się skończył sprawdziłam jeszcze fb, popatrzyłam na coś innego. Nawet nie wiem kiedy stuknęła dwudziesta trzecia. Poszłam do łóżka i położyłam się spać.
Już nie mogę się doczekać soboty. Co się wtedy stanie? Będą moje urodziny! Skończę siedemnaście lat... Coś czuję, że wtedy wydarzy się coś wyjątkowego.


Krótki i bez sensu, ale się starałam :D 
aaaaaaaa!!! <3333 nie mogę uwierzyć, że jutro jest 13 lipca. Wtedy są dwie bardzo ważne daty. Pierwsza to (każdy chyba wie) 16-te urodziny Leo <3. Ta druga to... pierwszy rok istnienia tego bloga. Naprawdę z całego serca wam dziękuję, bo to tylko przez was ten blog ma już tyle. <3
I co ciekawe rocznicę obchodzi też blog Idy :D ten z newsami o Kickin it xd Wtedy nie wiedziałam, że Leo ma urodziny akurat 13-tego. Hahaha xd Ida, strzeliłyśmy :D

15 komentarzy:

  1. Awwww mój mężulek kończy 16 lat ! :> Niedługo wesele huczne będzie xd
    uhuhhuhuuhuh :>
    Cudny ten twój rozdział. ♥♥
    uwielbiam twój blog. :D
    pisz szybko next. :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że moje imię jest na liście gości. ♥

      Usuń
  2. Super rozdział! ♥
    Ja i ty.. to przeznaczenie! xd
    Kocham Cię! ♥
    Czekam na nn:*
    A jutro party hard z okazji 2 rocznic blogów! xoxo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahah xd a jak :D
      ja cb też. ♥
      nn będzie oczywiście jutro. nawet dwa razy :D
      no racja... pasowałoby coś wymyślić. prawda? ;**

      Usuń
  3. Cudowny rozdział kochana ! No i gratuluję już roku istnienia tego bloga ♥ Nie moge sie już doczekać kolejnego rozdziału ! ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Super rozdział kiedy dodasz kolejny ?

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozdział jak zawsze świetny, kocham..

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniały rozdzialik!!
    Świetnie piszesz!! ;**
    Już nie mogę się doczekać nexta <333

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny rozdział .. Piszesz przepięknie ... Daj szybko next , bo już nie moge się doczekać , ąz będą urodziny Kim ii będzie coś fajnego prawda ?? . No to dawaj szybko next :D <3 . Kocham cię

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniały rozdział!! <3
    Ty sama jesteś wspaniała!! ;*
    Jutro urodziny Leo awww *.* <3
    Będę imprezować! ;D:D :p
    Mówisz, że jutro mogą być nawet 2 rozdziały??? :)
    To ja czekam z niecierpliwością kochana!! ;* ;*
    Jestem ciekawa co wymyślicie z Idą na temat rocznicy blogów!! ;)
    I love you <333

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że taki krótki... Ale... PO PROSTU CUDO!!!
    Jutro mój ukochany kończy 16 lat!!! Aww...
    Nie mogę się doczekać jutra!!!
    Love yo♥

    OdpowiedzUsuń

Komentować ♥